
Piekło pocztowe
Terry Pratchett
Bernard nie wyróżniał się wcześniej niczym specjalnym. Robił to samo co inne króliki. Jadł marchewki, skakał i spał jak one. Tyle że w nocy śnił o czymś innym niż przeciętny królik. Zauważył, że jego marzenia dotyczyły innych zainteresowań - mniej króliczych. Zamiast góry marchewek, biegania po lasach i polanach pragnął tańczyć na dyskotece! Ta mała różnica przyczyniła się do wielkich zmian w jego życiu. Najpierw nieśmiałe tupnięcia nóżką i co się dzieje? Przeradza się to w coś większego. Bernard wyczuwa rytm i zaczyna doskonale bawić się na Króliczym Balu Filipa i Izy. Tańczy niczym zawodowiec i udowadnia wszystkim, że warto podążać za głosem serca i słuchać intuicji. Najlepsze, co można uczynić, żeby wypełnić się szczęściem, to robić to, co się kocha, i tego się trzymać.