
Mroczny zakątek
Flynn, Gillian
Samanta Schweblin jak zawsze kieruje czytelnika nieoczywistymi, surrealistycznymi ścieżkami, przedstawia niezwykłą interpretację domu jako niekoniecznie bezpiecznej przystani. Siedem opowiadań, siedem domów, a w każdym czegoś brakuje – człowieka, prawdy, wspomnienia. I zawsze coś się do tych wnętrz zakrada, zakłócając spokój – duch, kłótnia, intruzi, lista rzeczy do załatwienia przed śmiercią, pierwsze spotkanie dziecka z ciemnością, słabość rodziców. W prozie Schweblin nic nie kończy się tak, jak moglibyśmy tego oczekiwać – matki i córki, ojcowie i synowie, żony, teściowie, siostry i mężowie często nie mają imion – autorka bowiem wiele pozostawia wyobraźni czytelnika. Powtarzające się codzienne motywy, na przykład pudła i pakowanie rzeczy, zestawia z godnymi najlepszego horroru opisami, jak na przykład utrata zmysłów wywołana izolacją, którą tak dobrze znamy z niedawnego czasu pandemii.