
Kocie oko
Margaret Atwood
Dwa kościoły, których dzwony biją naprzemiennie, wzywają wiernych do modlitwy. Majestatyczne wierzby szepczą kojąco, a mgła przeszyta promieniami słońca leniwie unosi się nad Nogatem i żyznymi polami, uprawianymi potem i trudem. Lecz nagle wiatr zmian przetacza się przez ten sielankowy krajobraz. Kawalkada pojazdów wojskowych i seria eksplozji rozbrzmiewających echem po Gdańsku zwiastują, że ziemie nad Nogatem po raz kolejny nie uciekną przed zawieruchą historii. Wkrótce życie codzienne zdaje się wracać do normy – ale nie jest to już normalność, którą znali. Teraz naznaczona jest obecnością jeńców wojennych, którzy zastępują młodych mężczyzn powołanych na front w okolicznych gospodarstwach rolnych. Kiedy mieszkańcy miasta słyszą z ambony słowa: „Przygotujcie się do ucieczki!”, ogarnia ich panika. Nie mogą pojąć, dlaczego muszą opuścić swoje domy i ziemię – wszystko, co kochają i co zbudowali własnymi rękami. W mroźną styczniową noc wsiadają na wozy, zabierając tylko tyle, ile udźwigną ich konie, i uciekają, zostawiając za sobą całe swoje dotychczasowe życie. Tak rozpoczyna się podróż w nieznane – żuławska odyseja naznaczona bólem, cierpieniem i niepewnością, ale też nadzieją.